...czyli RĘKO?TWORY bez granic, wolna twórczość wszelakiego rodzaju,dokonana nie tylko ręką, ale duszą i każdym zmysłem pozwalającym odbierać świat...PODKARPACKIE, bo każdy ma swoją Małą Ojczyznę z której wyruszamy w podróż życia, co nie oznacza, że nie chcemy poszerzać naszych horyzontów, wręcz przeciwnie nasza droga jest kręta i otwarta na wszystkie sfery, obszary, napotkane miejsca i ludzi...ZAPRASZAMY!

niedziela, 29 kwietnia 2012

Pan Koralik, Dariusz Gołębiewski- Honorowy Uczestnik Naszego Konkursu i Członek Grupy Podkarpackie Rękotwory:)

 Spotkałam na swojej zawiłej drodze Pana Koralika, Dariusza Gołębiewskiego, pielgrzyma, obieżyświata, człowieka wielkiej wiary we własne marzenia, wielkiej determinacji,  siły i odwagi w dążeniu do ich realizacji.Podziwiam Go za to wszystko i cieszę się, że przyjął zaproszenie do Podkarpackich Rękotworów i zgłosił chęć udziału w naszym konkursie.
Powierzył mi w związku z tym piękną, misterną, pracę:
                                   Krywulka Łemkowska
Prawa autorskie zastrzeżone/All rights reserved http://www.mmostrowiec.pl/artykul/zdjecie-ozdoby-z-koralikow-sprzedawane-sa-na-rozmaitych-imprezach-krywulka-lemkowska-czerwon
"Krywulki to tradycyjna biżuteria karpacka, wytwarzana ręcznie od Łemkowszczyzny po Huculszczyznę i Karpaty Marmaroskie. Każdy z tych regionów ma swoje charakterystyczne odmiany, kolorystykę i wzornictwo, znajdujące odzwierciedlenie w haftach, rzeźbach, kolorowych pisankach czy obrazach - dla wszystkich wspólna jest jednak technika wytwarzania. Na cienką, mocną nić lub drucik, ręcznie lub przy użyciu specjalnych krosien nanizywano setki kolorowych koralików, które układając się w geometryczny wzór tworzyły piękną ozdobę stroju damskiego i męskiego."
O Darku, bo tak pozwolił do siebie mówić, słyszałam w radiowej "Jedynce" w reportażu Pani Joanny Sikory. Zafascynowała mnie Jego historia, zrobiło mi się wtedy wstyd, że czasem mi się nie chce
i umyka mi cel własnej wędrówki...Zapragnęłam zobaczyć te Darkowe cudeńka i poznać
Go osobiście , nie przypuszczałam, że to nastąpi tak nieoczekiwanie i szybko.
Kiedy na rzeszowskim deptaku zobaczyłam osobliwego artystę ze swoim zaczarowanym stoiskiem, pełnym koralikowych różności, od razu wiedziałam, że to Pan Koralik:)
 Zachwyciła mnie Jego szczerość, otwartość na ludzi i wiara w nich. Zaimponował mi również niesamowitym poczuciem humoru i pamięcią. 
 W jednej sekundzie dostrzegł błędy w wydruku ulotki, którą mu dałam, jestem jego dłużniczką...
Pamiętam Darku o Twojej korekcie i naszej umowie:)
Teraz wierzę, że  To spotkanie przyniesie mi szczęście, tak jak skarabeusz wykonany przez Darka!
Życzę wszystkim, żeby spotkali na swojej drodze Pana Koralika!

http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/460303,Pan-Koralik-%E2%80%93-Joanna-Sikora-(PR-Bialystok)

http://www.radio.bialystok.pl/reportaz/index/n/67855

http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/bezdomny-dariusz-golebiewski-nawleka-koraliki-az-zdoby-mieszkanie_216351.html

http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110116/REPORTAZ/933663306

http://galeria-trzepaka.blogspot.com/2012/02/pan-koralik.html

2 komentarze:

  1. praca w rzeczywistości robi o wiele większe wrażenie, wielka szkoda że zdjęcie w pełni nie oddaje jej uroku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, masz rację w 100%! Zdjęcia robiłam nocą, zaraz po powrocie z Rzeszowa, więc jakość nie jest najlepsza, no i to sztuczne oświetlenie robi swoje! Postaram się zrobić nowe i wymienić:) Ja też POZDRAWIAM Aurinko!

    OdpowiedzUsuń