...czyli RĘKO?TWORY bez granic, wolna twórczość wszelakiego rodzaju,dokonana nie tylko ręką, ale duszą i każdym zmysłem pozwalającym odbierać świat...PODKARPACKIE, bo każdy ma swoją Małą Ojczyznę z której wyruszamy w podróż życia, co nie oznacza, że nie chcemy poszerzać naszych horyzontów, wręcz przeciwnie nasza droga jest kręta i otwarta na wszystkie sfery, obszary, napotkane miejsca i ludzi...ZAPRASZAMY!

środa, 28 listopada 2012

Bomba Słoneczna...cudowny Natury Dar!

"Dąb i dynia
Kiedy czas przyzwoity do dojźrzenia nastał,
Pytała dynia dęba, jak też długo wzrastał?
"Sto lat ?Jam w sto dni zeszła taką, jak mnie widzisz"
Rzekła dynia. Dąb na to: "Próżno ze mnie szydzisz;
Pięknaś, prawda, na pozór, na pozór też słyniesz:
Jakeś prędko urosła, tak też prędko zginiesz".
                                     Ignacy Krasicki
I dąb miał "świętą" rację...a ja miałam w tym roku możliwość obserwowania "z góry" :) właśnie przez owe STO dni i nieco dłużej całego pola zasadzonego dyniami, począwszy od wiosny, do jesieni..."odwiedzałam"codziennie  wzrokiem  dyniowe pole, podziwiając ten proces a teraz, kiedy te wspaniałe owoce zostały zwiezione z pola i rzucone gdzieś, często na zatracenie, bo wybujały pokaźnych rozmiarów i w sporej ilości, że nawet gospodarzom nie chce się lub  nie opłaca się ich sprzedać( dobrze, że chociaż zwierzaki mają z tego wszystkiego pożytek)...przypominam sobie ich krótki żywot i tę niesamowitą kumulację słońca, deszczu, wiatru, zapachów...ech!Chylę nie pierwszy i nie ostatni raz czoła Naturze Matce! A one, tak jak powiedział mądry stary dąb za pośrednictwem Ignacego Krasickiego...marnie giną. 
 Warto więc chwycić za aparat, piórko, ołówek, kredki, czy co tam jeszcze i chociaż w ten sposób złożyć hołd tym niesamowitym Słonecznym Bombom, że nie wspomnę o bardziej przyziemnym przedłużeniu żywota- wspaniałych przetworach:D!
 Teskniąc za latem w ten szary, ponury dzień, tworzę, tworzę, tworzę i od razu na Serduchu robi się cieplej:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz