...czyli RĘKO?TWORY bez granic, wolna twórczość wszelakiego rodzaju,dokonana nie tylko ręką, ale duszą i każdym zmysłem pozwalającym odbierać świat...PODKARPACKIE, bo każdy ma swoją Małą Ojczyznę z której wyruszamy w podróż życia, co nie oznacza, że nie chcemy poszerzać naszych horyzontów, wręcz przeciwnie nasza droga jest kręta i otwarta na wszystkie sfery, obszary, napotkane miejsca i ludzi...ZAPRASZAMY!

czwartek, 19 lutego 2015

ADOPCJA KONIECZNA...






Z coraz większym trudem

Wspinam się po raz kolejny

Po stromych schodach nadziei, że- JESTEŚ…



Moje stopy stają się ciężkie

A żelazne, niemrawe serce

Pożera rdza smutku i lęku, że- CIĘ NIE MA…



Staję przed niemymi drzwiami

I w przepastnym zamku tęsknoty

przekręcam klucz niemożliwości, że- JESTEŚ…



Wchodzę na kamiennych nogach

Do wszechogarniającej pustki

Gdzie umierające zapachy wołają , że- CIĘ NIE MA…



Osierocone galerie nagich ścian

Echem odbijają moje kroki

Głośne przełykanie rur tylko mami, że- JESTEŚ…



Sztywnymi palcami dłoni

Dotykam, głaszcząc każdą rzecz

Dreszcz ich lodowatości  krzyczy, że- CIĘ NIE MA…



Adoptuję każdy Ciebie skrawek

A moja obolała dusza zostaje

Rodziną zastępczą, świadectwem, że- JESTEŚ…



                                              Irena Górska- Szreder
                                             ( 60 dni po odejściu Siostry)

niedziela, 15 lutego 2015

Każdy swoją gwiazdę ma..



Gwiazdy...odległe punkciki świetlne, migoczące tajemniczo w bezchmurną noc...patrząc na nie, wydaje się,  jakby ci  którzy odeszli  z ziemskiej codzienności  małymi latarenkami dawali bliskim znak, że są tam gdzieś w nieskończoności wszechświata i czekają na nas, oświetlając drogę...Nie do uwierzenia?
 Zabiegani nie zawsze zwracamy uwagę na ten cud, nie zatrzymujemy się w zachwycie choćby na chwilę, nie szukamy znanych konstelacji..., coraz mniej też miejsc, gdzie możemy je dostrzec w całej okazałości, bo panoszący się, wszędobylski  smog- wytwór ludzki nie pozwala nam na to.
  Rozwija się  astroturystyka, dzięki której możemy jeszcze odwiedzić miejsca nad którymi rozścielony jest najczarniejszy a dzięki temu najbardziej rozgwieżdżony nieboskłon...
Tam pod kierunkiem  kompetentnych gospodarzy, często przy użyciu profesjonalnego sprzętu  dane nam jest zachwycić się tym, co jeszcze set lat temu, kiedy nasi przodkowie żyli zgodnie z rytmem  przyrody i naturą było oczywistym widokiem...widokiem GWIAZD...Nie do uwierzenia, a jednak!
 
 

Za krokiem krok
Taka trasa okno - drzwi
Wciąż z kąta w kąt
Taki sposób na złą myśl
Nie pierwszy raz
Kiedy sen przypomniał cię
Nie pierwszy raz
Kiedy strach obudził mnie

Niewidzialna dłoń
Ochroni mnie
Od złego w czarny dzień
Niewidzialna dłoń
Osłoni mnie
To jedno zawsze wiem

Pamiętam, że
Świecił księżyc rudych traw
Mówiłaś: "Wiesz,
Każdy swoją gwiazdę ma"



Niewidzialna dłoń
Ochroni mnie
Od złego w czarny dzień
Niewidzialna dłoń
Osłoni mnie
To jedno zawsze wiem

W białe kwiaty wtulam twarz
Gra muzyka z tamtych lat
I znów słyszę głos
Siedem mostów siedem bram
Tak po prostu staniesz tam
I strach zostawi mnie...


 Znów płynie list
Gdy spotka ciebie
Czy choć najmniejszy dasz mi znak?
Tyle gwiezdnych lat
I taka wielka mgła
I codziennie ciebie brak

Siedem mostów siedem bram
Tak po prostu staniesz tam
I strach zostawi mnie
Będzie tak 

       Natalia Kukulska "Dłoń"

piątek, 6 lutego 2015

Na chwilę tu jestem i tylko na chwilę...

                             
Czas mija nieubłaganie, życie staje się chwilą, krótką chwilą ...gonimy za dobrami materialnymi, gromadząc je często na wyrost, na zapas, jakbyśmy tę chwilę swojego życia mogli przedłużyć w nieskończoność...ale scenariusz filmu istnienia ludzkości został już dawno zapisany a Główny Reżyser ściśle się go trzyma i nie wiedzieć czym się kieruje, że jedni umierają w momencie narodzin, albo jeszcze wcześniej, inni na początku lub w połowie swojej drogi, a jeszcze inni dożywają sędziwego wieku, jak Pani Danuta Szaflarska, która dzisiaj kończy 100 lat...WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!
 Jedno w tej gmatwaninie ludzkich istnień jest wiadome, że nigdy, nigdy... nie zdążymy się nacieszyć pięknem tego świata i zachwycić jego złożonością,  wielością i cudem małych/ wielkich Istnień, oraz wytworów Matki Natury, o czym pięknie pisze poetka Wisława Szymborska:

Tyle naraz świata ze wszystkich stron świata:
moreny, mureny i morza i zorze
i ogień i ogon i orzeł i orzech -
jak ja to ustawię, gdzie ja to położę?
Te chaszcze i paszcze i leszcze i deszcze,
bodziszki, modliszki - gdzie ja to pomieszczę?
Motyle, goryle, beryle i trele -
dziękuje, to chyba o wiele za wiele.
Do dzbanka jakiego ten łopian i łopot
i łubin i popłoch i przepych i kłopot?
Gdzie zabrać kolibra, gdzie ukryć to srebro,
co zrobić na serio z tym żubrem i zebrą?
Już taki dwutlenek rzecz ważna i droga,
a tu ośmiornica i jeszcze stonoga!
Domyślam się ceny, choć cena z gwiazd zdarta -
dziękuję, doprawdy nie czuję się warta.
Nie szkoda to dla mnie zachodu i słońca?
Jak ma się w to bawić osoba żyjąca?
Na chwilę tu jestem i tylko na chwilę:
co dalsze przeoczę, a resztę pomylę.
Nie zdążę wszystkiego odróżnić od próżni.
Pogubię te bratki w pośpiechu podróżnym.
Już choćby najmniejszy - szalony wydatek:
fatyga łodygi i listek i płatek
raz jeden w przestrzeni, od nigdy, na oślep,
wzgardliwie dokładny i kruchy wyniośle

                               Wisława Szymborska 

Może warto się zatrzymać w biegu, rozglądnąć, zachwycić kroplą deszczu, uśmiechnąć do kogoś przechodzącego obok, schylić, podnieść kamień, który wędrował do naszych stóp miliony lat, posłuchać szumu wiatru, deszczowej kołysanki, ptasiego śpiewu...
Banalne i wyświechtane?  wiem...a jednak WARTO!
                                Irena Górska- Szreder